Jak tobie minął... MARZEC

05 kwietnia

Marzec był stresujący. Dużo się działo. Wiele rzeczy musiałam ogarnąć, na wiele decyzji musiałam poczekać. Koniec końców ten miesiąc okazał się iść w swoim tempie i doszedł do mizernego końca. Chyba ciężko mi się wpasować w swój harmonogram. Niby mam ustalone plany i cele, to gdzieś mi się to rozjeżdża. A może to po prostu wiosenne przesilenie i mój organizm nadal jest w śpiączce zimowej, i nie chce się obudzić. Wszystko jest możliwe. 

Muszę coś zaradzić na ten mój letarg. Coś mocniejszego niż kawa, bo nawet ona mnie nie stawia na nogi. Rano wstaję - kawa - i nic. Nadal jakbym spała. W taki sposób to ja za daleko nie dojdę. Jakieś sprawdzone sposoby na letarg i wiosenne przesilenie?


Jak tobie minął... MARZEC


Cele:
Nie ruszyłam się zbytnio do przodu, bo co udało mi się zaplanować, to coś mi przeszkadzało w realizacji. Jedynie nie muszę myśleć o włosach bo same rosną (12 celów), ale zaczynam powoli czuć ich ciężar. Kilka książek też przewinęło mi się przez ręce, więc mój cel 12 książek na ten rok, wypełniłam w 3 miesiące. Ciekawie - ale czytam dalej. 

Kultura:
Obejrzałam serial "The Bold Type" i bardzo, bardzo, bardzo mi się podobał. Polecam go każdej dziewczynie. Jest to serial o młodych kobietach z problemami, pracującymi w najlepszej gazecie dla kobiet w NY. Nie mogę się doczekać najnowszego sezonu (i ostatniego). Skończyłyśmy też z siostrą serial "New Amsterdam" i oczywiście czekamy na kolejny sezon. Obejrzałam też kilka odcinków serialu "Tytani" i "Jessica Jones" ale nie mogę się zmusić aby je dokończyć - odnoszę wrażenie, że seriale fantasy/sci-fi już nie są moimi ulubionymi. 
Przeczytałam też sagę fantasy "Biały kruk" i cóż mogę powiedzieć - zaczęła się dobrze, potem trochę przynudzała, ale końcówka była fajna. W książkach chyba też zaczynam odchodzić od fantasy.
A może po prostu nie trafiłam w ciekawe pozycje. Czasami tak się zdarza. 
Były też filmy "Anon", "Zabójcze maszyny" i "The Quike", "Miss Bala"  które sobie obejrzałam z nudów, a miałam je w planach. Jeszcze "Moxie" - szkoda że takich filmów dla młodzieży nie było za moich czasów. 

Wyzwania/Osiągnięcia:
Moje wyzwanie "bez cukru" nie wypaliło - wiedziałam że to nie będzie łatwe, ale to się okazuje bardzo trudne, więc zaczynam od nowa, z nowymi regułami. Jedynie co mi wychodzi to pisanie na bloga postów do przodu - mam zaplanowany cały kwiecień a nawet maj! Tylko ten mój instagram... eh.

Spróbowanie czegoś nowego:
Wypróbowuję nowe przepisy kulinarne - tak, to wielkie zaskoczenie, bo ja i kuchnia się nie lubimy, ale prawda jest taka, że ostatnio mam dość monotonii i postanowiłam popróbować czegoś nowego do jedzenia, nowe dania. I całkiem smacznie mi to wychodzi. 


Trochę podminowałam się szukaniem pracy i tymi rekrutacjami. Wiem, że teraz jest bardzo dużo ludzi bezrobotnych i że jest początek roku, to i tak mam wrażenie że wysyłam CV w pustą przestrzeń. No ale szukam dalej, i dalej żyję, z dnia na dzień. 


Jest kwiecień! Więc wiosna się rozkręca a ja wraz z nią bo to jest ten miesiąc w którym wyciągam rower i rolki. Nie mogłam się go doczekać!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.