O mnie

20 lipca
HEY!

Jestem Weronika Roza.

Od zawsze uwielbiałam słowa, chodziły za mną od czasu kiedy pierwszy raz postanowiłam, że słowem rozpocznę swoją przygodę ze światem. Pierw zapisywałam słowa do muzyki, bo moim wielkim planem było zostać piosenkarką (małe dziewczynki tak mają). Następnie powstawały blogi (nawet już nie pamiętam ile ich było), aż powstał ten, który jest teraz moim oczkiem w głowie. Później kolejne słowa zrodziły coś innego - wiersze, zebrane w nielogiczną całość, która przybierała różne kształty, ale jak to mówią w szkolnych ławkach "co autor miał na myśli" - nikt nigdy nie wie. Tak dużo było tych słów, że w końcu zaczęły przypominać powieści. I tak jest do dziś, mój świat to pisanie - wierszy, bloga, powieści, i innych rzeczy.

Lecz poza pisaniem mam też realny świat.

Moją drugą miłością jest geografia i dlatego skończyłam licencjat na kierunku Geografia ze specjalizacją Geografia fizyczna, na Uniwersytecie Gdańskim. Z magisterki niestety musiałam zrezygnować ze względów zdrowotnych. A teraz nie wiem czy chcę iść dalej. Mam też technika organizacji reklamy, poszłam bo myślałam będzie dużo fotografii którą lubię, a się okazało, że więcej jest teorii. Ale cieszę się tym tytułem bo dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy związanych z tą branżą i spodobała mi się perspektywa pracy w reklamie. Za to z miłości do kawy zrobiłam sobie kurs baristy, teraz wiem co mi podają w kawiarniach!

A jaka jest Roza na co dzień? 

Kocham seriale kryminalne, książki fantasy, filmy sensacyjne (akcji też) i muzykę na cały regulator (szczególnie w aucie, za kierownicą). Robię dużo zdjęć bo lubię i czasami podróżuję bo też to lubię (geografia zobowiązuje). Kocham język hiszpański (uczę się sama) i kolor niebieski (kiedyś miałam pół szafy w tym kolorze, ale się opamiętałam). Kocham szum fal dlatego tak bardzo uwielbiam swoje miasto, do morza mam 5 km - mieszkam w przepięknej Gdyni, i nie mam zamiaru się stąd wyprowadzać. Kocham ciszę przed burzą (jestem niedoszłym meteorologiem - magisterka), deszcz i zapach ziemi po ulewie. Wolę zimę od lata i to latem wolę oglądać filmy świąteczne, lepiej "smakują".

Marzenia vs. rzeczywistość

Mam milion pomysłów na minutę, tysiące słów w myślach i linijki zapisanych zdań. Dlatego staram się spełnić marzenia o własnej książce, albo o kilku. W tym roku chcę wydać mój pierwszy tomik.Wszystko przez to że marzenia są po to by żyły, a nie były. Dlatego idę przed siebie z moim mottem- Spraw by marzenia... żyły! Dużo marzę ale i realnie patrzę na świat, ot taki paradoks. Uwielbiam pisać dlatego powstał ten blog. Lubię dzielić się fajnymi rzeczami, lubię wszystko co związane z kreatywnym życiem, lubię kulturalne rzeczy, i lubię wylewać myśli na klawiaturę tworząc śmieszne monologi - wszystko to znajdziesz tutaj. Lecz gdzieś pośród rzeczywistości szukam swojego miejsca na ziemi, a przy okazji staram się spełnić marzenia. Czasami robię wszystko na raz i nie zawsze wiem czego chcę. Ale taka już jestem.

To ja! Czyli zwykła dziewczyna ze zwykłego świata. Hey! =]
Obsługiwane przez usługę Blogger.