Kulturalne podsumowanie - LIPIEC

01 sierpnia

Ten miesiąc pod względem kulturalnym był pełen powtórek. Jakoś wzięło mnie na filmy sprzed kilku lat. Może dlatego że było dużo deszczowych dni, a może dlatego, że połowę miesiąca spędziłam sama w mieszkaniu. Taka atmosfera sprzyja melancholijności, a co za tym idzie - sprawdzonych kadrów. Nie chcę zbędnie przedłużać. Dlatego zaczynamy.


KULTURALNE PODSUMOWANIE - LIPIEC


MUZYKA
- w końcu przesłuchałam płytę Paramore "After Laughter" i się wciągnęłam. Ta płyta to samo dobro, aż chce się słuchać i słuchać w kółko.
- włączyłam też sobie kilka starszych płyt różnych wykonawców - mówiłam, melancholijny miesiąc.
- teledysk Demi Lovato do "Sorry not sorry" - szaleństwo.
- "Fetish" Seleny Gomez to dziwny teledyskowy twór, ale piosenka jest spoko.
- oczywiście nie zabrakło teledysku "Talking to myself" Linkin Park, "Heavy" i innych utworów, obejrzałam też "Numb", a najnowszej płyty nadal nie przesłuchałam - wstyd mi. 
- no i wałkowałam "Bella's Lullaby" (ah ten miesiąc!).
- i chyba jestem jedyną osobą której nie nudzi się "Depsacito".
- oraz która ma dość i się wpienia jak leci Dua Lipa i Sean Paul "No lie", no nie mogę tego znieść.
- a jak to pisałam to leciał nowy Mans Zelmerlow "We can be the Rulers" który jest całkiem niezły, song nie Mans, chociaż on też jest spoko =] 
Było coś jeszcze ale jak to ja, mam problem z notowaniem muzyki którą słuchałam. Obiecuję poprawę, once again.


KSIĄŻKA
Ciągle i niezmiennie ta sama od czerwca. Ale mam nadzieje, że to się teraz zmieni, bo normalnie wmuszam ją w siebie. Koniec jest bliski.


FILMY (skala 1-6)
Mało nowości, więcej staroci, ale i tak jest dobrze.
1. Do siedmiu razy sztuka (5) - świetna komedia romantyczna, aż dziwne że jej jeszcze nie widziałam. Dosadnie pokazuje że miłość rządzi się swoimi prawami. 
2. Nie można pocałować panny młodej (4) - zabawna komedia romantyczna, mimo iż to nie jest ambitne kino, to nieźle się pośmiałam. 
3. Pamięć absolutna (4) - w końcu to zobaczyłam, ale się troszeczkę rozczarowałam, fajny pomysł na fabułę, fajne akcje, itp, ale czegoś mi brakowało. 
4. Momentum (5) - bardzo fajny thriller, ciekawa fabuła i ciekawie poprowadzona akcja, mimo iż czasami fabuła toczy się jakby w zwolnionym tempie to ma to swój klimat przy całym filmie. 
5. Liga niezwykłych tancerzy (1) - wyłączyłam film po 20 minutach, nie dałam rady tego ciągnąć!
6. Ghost in the shell (4) - troszeczkę się rozczarowałam, pokładałam w tym filmie nadzieje ze względu na aktorkę, ogólnie cała produkcja nie jest zła, była całkiem spoko, ale jednak czegoś mi brakło (takiego wow).
7. Witaj w domu (5) - bardzo poruszający dramat, naprawdę oglądałam z przejęciem, chociaż myślałam że ten klimat mi się nie spodoba. Ale z drugiej strony to film o pisarzu więc jakbym miała chociaż troszeczkę się nie zainteresować.
8. Sięgając wysoko (5) - nie ma jak filmy dla młodzieży, ale za to z puentą na koniec, jakżeby inaczej. Bardzo fajny film o pasji. 
9. Greckie pocałunki (4) - nigdy nie lubiłam oglądać filmów gdzie nie ma w tyle angielskiego, ale czasami się naginam i tak oto poleciał tej film. Fabuła, akcja, wątki, itp było bardzo fajne, jedynie przeszkadzało mi to że dziewczyna była wyższa od faceta - no nie lubię tego. 
10. Prawie po ślubie (5) - chyba najlepszy film jaki widziałam w tym miesiącu. Lekki, zabawny, z ciekawą fabułą, taki babski. Polecam!
11. Na tych samych falach (5) - przecudna komedia romantyczna, która ma wszystko czego oczekuje się od komedii romantycznych.
12. Bezcenna Jane (4) - bardzo dobry thriller, wciągający, gdyby reżyser dał lepsze kadry byłoby nieziemsko.

To co już widziałam:
Eagle eye (5) lubię ten film, thriller połączony z akcją, Uczeń czarnoksiężnika (5) na wspomnienie tego filmu to się uśmiecham, lubię takie klimaty, Iron Man (5) uwielbiam Roberta i cały cykl tych filmów, przecież to najlepsze kino rozrywkowe Marvela, Praktykant (5) lubięto nic dodać nic ująć, Piękna i teczka (5), Dziedziczki (5) i Greta (5) wszystkie filmy z Hilary Duff to ja będę kochać po grobowe deski, Prada albo nic (5) uwielbiam w tym filmie pokazanie różnych środowisk i miłość która jest ponad to, Pamiętnik księżniczki (4) haha, lubię się trochę odmóżdżyć, Street Fighter. Legenda Chun-Li (4) oglądałam to bardzo dawno temu a że leciało w tv to sobie obejrzałam ponownie, bardzo fajne takie inne kino akcji, no i zrobiłam sobie maraton filmowy Zmierzch, Księżyc w nowiu, Zaćmienie, Przed świtem (5) i mimo iż gadałam że aktorzy to źle byli dobrani, to ja i tak będę lubić tę sagę, a później lubię mieć doła bo to tylko fantasy a nie realny świat - i właśnie przez ten maraton miałam melancholijno-nostalgiczny stan ducha o którym wspomniałam w jakimś poście, don't judge!


To chyba na tyle. Całkiem przyjemny miesiąc, i jak na mnie standardowa ilość filmów, chyba wyszło 26 (albo źle liczę xD).


Rozkminki ostatnich dni:
Zastanawiam się czy iść na koncert Michaela Malarkey'a (to ten co grał Enzo w Pamiętnikach Wampirów), będzie miał koncert w Polsce, w Wawie. Lubię jego styl. No i tak się miotam czy iść czy nie bo to jednak stolica, daleko od Gdyni, plus kasy nie mam za dużo. Ah, ciężko się zdecydować :P
No i jeszcze Mans będzie miał koncert w Polsce, w Gdańsku! jak ja mam żyć?! xD 
Lecz z drugiej strony nie wiem czy przypadkiem moja natura nie wygra nad chęcią (jeśli zastanawiasz się co ta moja natura ma do tego, odsyłam do wpisu tutaj), cała ja!  

Miłego, wspaniałego sierpnia! =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.