Kiedyś, lecz nie teraz

26 września

Kiedyś uwielbiałam rysować, potrafiłam tworzyć kopie innych obrazków, potrafiłam sama wymyślać różne postacie, a najbardziej kochałam obdarzać wszystko wstążkami - ten ruch i gracja były najlepszym elementem rysowania. Jednak to się skończyło.

Kiedyś uwielbiałam śpiewać, gdzie tylko mogłam nuciłam wszystko co wpadło mi w ucho, potrafiłam przesłuchać piosenkę dwa razy i znałam słowa, z łatwością przyswajałam melodię i tekst. Byłam stworzona do swoich marzeń o śpiewaniu. Lecz to się skończyło.

Kiedyś potrafiłam różne rzeczy, bo z łatwością przyswajałam wiedzę potrzebną do rozwoju, do tego by stać się jeszcze lepszą. Jednak i to się skończyło.

Zapragnęłam czegoś innego, chociaż miałam już wybraną drogę. Nie wiem czego spodziewałam się po zmianie trasy, lecz wydawało mi się to takie ważne. Zaczęłam szukać innej ścieżki, zaczęłam próbować wszystkiego co tylko mi się spodobało. Snułam wielkie plany co do mojej kariery. Z każdą kolejną książką, z każdym kolejnym filmem wyobrażałam siebie na innym stanowisku. Aż dotarłam tu gdzie jestem. W miejscu gdzie nie mam niczego.

Pogoń za czymś wyimaginowanym sprawiła że zatraciłam się w wyobrażeniach a nie w realnym świecie. Sprawiło że przestałam działać a skupiłam się na kreowaniu tego świata który nie ma prawa istnieć. Bo myśli to nie rzeczywistość. Zatraciłam się.


Czasami skupiamy się na rzeczach mało ważnych, lecz uważamy je w danej chwili za te które nie podlegają dyskusji. Bronimy swojego zdania i nie dopuszczamy do jakiegokolwiek sprzeciwu, sądzimy że to jest głupie. Bo ta rzecz jest przecież najważniejsza. Nie dajemy dojść do głosu rozsądkowi, albo jakiemuś dobremu duchowi. Przez to tracimy niekiedy wszystko.

Po czasie nie możemy nadziwić się jak mogliśmy być tak głupi. Nagle zdajesz sobie sprawę że w ogóle siebie nie poznajesz. Jak to możliwe że można się aż tak zmienić. Jak można być tak zaślepionym. Uświadamiasz sobie, że wszystko zaprzepaściłaś, co rusz każda sprawa czy rzecz wylatywała ci z rąk, skręcałaś nie w tą stroną którą powinnaś. Lecz na sam koniec to jednak nie ma znaczenia, przestaje być ważne, przestaje być rzeczą priorytetową.

Kiedyś to wszystko miało znaczenie, lecz nie teraz, teraz to jest tylko wspomnienie, a życie to wciąż realny świat, gdzie istnieje tylko "tu i teraz".

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.