MAŁE CELE - podsumowanie WRZEŚNIA i plany na PAŹDZIERNIK

01 października

Ten miesiąc minął mi naprawdę szybko. Szczególnie końcówka. Tyle się wydarzyło, że wcale się nie dziwię że mamy kolejny miesiąc, a wrzesień przeleciał mi przez palce. Mamy już październik, wow! Przyznam się szczerze i bez bicia, że ten miesiąc sobie totalnie olałam jeśli chodzi o małe cele. Bo nie miałam kiedy o nich myśleć. Miałam taki totalny "flow" jeśli chodzi o wypełnianie moich postanowień.

Co u mnie?
- wrzesień zaczęłam ślubami, mojej koleżanki i mojego kuzyna
- pojechałam dwa razy na grzyby
- zatrzymali mnie kryminalni :D
- załatwiałam sprawy urzędowe
- połaziłam do weterynarza
- mało siedziałam w domu
- były też urodziny mojego taty
- ostatni tydzień spędziłam na działce pomagając ogarnąć dużo rzeczy, i ogólnie przygotować na sezon jesienno-zimowy

Wydaje się mało ale było dużo tuptania i jeżdżenia.


MAŁE CELE - podsumowanie WRZEŚNIA

Tomiku wcale nie ruszyłam - bez komentarza.

Nawet łatwo przyszło mi w tym miesiącu skupienie się na tym jaka jestem a nie udawanie kogoś innego. I to mój ogromny sukces.

Nie zaczęłam na 100% jeść zdrowo, ale ograniczyłam kilka rzeczy, zaczęłam jeść mniej i czuję że wychodzi mi to na dobre.

Nie przeczytałam "dużoooooo" książek bo nie miałam czasu, ale skończyłam fajne dwie książki. Teraz nie mogę się zdecydować którą zacząć bo mam ich za dużo :D

Te moje pozytywne nastawienie do świata, przejmowanie się mniej i cieszyć się każdym dniem - nie zawsze mi wychodziło ale ogólnie ten miesiąc był naprawdę super.


PLANY NA PAŹDZIERNIK

Zacząć na nowo związać się z organizerem, bo czuję że powoli tracę kontrolę nad czasem (jakby można go było kontrolować :P). Chcę być bardziej zorganizowana i mieć niektóre rzeczy zaplanowane, i trzymać się tego planu! bo to mi czasami nie wychodzi.

Skończyć tomik - nie będę się rozwodzić nad tym.

Zrobić zdjęcia jesieni, bo ona jest taka piękna, a ja nie mam co wstawiać na Insta. Kocham kolorowe liście, pogodę w kratkę, i tą niewiadomą która przychodzi każdego dnia.

Załatwić wszystkie sprawy związane z lekarzami. Zapisać się na wizyty, zrobić badania, itp.

Bardziej być "tu i teraz", bo ostatnio czuję że wszystko ucieka mi przez palce.


To wszystko! Mam nadzieję że chociaż wam udało się w tym miesiącu wypełnić swoje postanowienia, bo ja troszeczkę zawaliłam. Ale idzie nowy miesiąc i nowe możliwości, więc kto się teraz będzie przejmował wrześniem =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.