5 FILMÓW MUZYCZNYCH - śpiewanie w roli głównej

08 listopada

Kiedy byłam mała marzyłam o śpiewaniu, o byciu na scenie, o swoich płytach. Uczęszczałam na wszystkie możliwe zajęcia na których się śpiewało. W podstawówce byłam w szkolnym chórze oraz w scholi kościelnej. Podobno bardzo dobrze śpiewałam i miałam ładny głos. Próbowałam coś z tym zrobić, ale po pierwsze - rodzice nie podzielali moich marzeń, a po drugie - nie miałam pieniędzy na nagranie demo (chociaż miałam już znalezione studio, obgadane co i jak, no ale nie miałam jak zapłacić). I tak oto moje marzenia runęły jak domek z kart - bo się załamałam i więcej o śpiewaniu nie chciałam słyszeć.

Przeszło mi na tyle że zaczęłam pisać teksty piosenek. Ale zamiast brnąć w to dalej, to zrezygnowałam. Ah, jaka ja byłam głupia. Podobno co było a nie jest nie pisze się w rejestr - więc nie ma o czym gadać.

Jako dziewczyna z byłym marzeniem o śpiewaniu - uwielbiam filmy muzyczne, gdzie głównym prym wiedzie dążenie do spełnienia marzenia o scenie. Bo to właśnie w takich filmach najfajniej pokazana jest droga do kariery i oczywiście happy end. Może się katuję oglądając takie filmy ale z drugiej strony fajnie jest oglądać to co przeżyło się kiedyś (no może oprócz happy endu).

Więc jeśli marzysz o śpiewaniu albo lubisz takie filmy to musisz zobaczyć poniższe propozycje.


5 FILMÓW MUZYCZNYCH - śpiewanie w roli głównej




Młoda, ładna i zdolna Violet marzy o karierze kompozytorki pop. Nie ma na to widoków w sennym New Jersey, gdzie mieszka z poczciwym, otyłym ojcem. Mimo jego oporów przeprowadza się do Nowego Jorku. Próbuje zainteresować swoimi utworami firmy płytowe, ale okazuje się, że jedyną realną szansą zaprezentowania swoich piosenek jest osobiste ich wykonywanie na przeglądach nowych talentów. Tymczasem Violet cierpi na chorobliwą tremę - kiedy staje przed publicznością, po prostu rzuca gitarę i ucieka... Nowojorskie dni Violet umila dojrzewający powoli romans z ubogim, lecz przystojnym australijskim obieżyświatem Kevinem. Brak pieniędzy zmusza ją do zatrudnienia się w barze, znanym jako "Coyote Ugly". Miejsce jest sławne ze względu na bezczelne i seksowne barmanki, zwane "kojotkami". Dziewczyny nie tylko podają drinki, ale rządzą knajpą i odstawiają w niej co wieczór niesamowity show. Potrafią zrugać klienta, oblać go wodą sodową, a nawet... zlicytować na aukcji. Przede wszystkim jednak co chwila wskakują na bar i dają tyleż akrobatyczne, co prowokacyjne popisy taneczne. Nieśmiała Violet jest z początku zaszokowana dziką i pełną seksu atmosferą baru. Z czasem jednak zaczyna kochać szalone miejsce i bycie "kojotką". Problem zaczyna się, kiedy o śmiałych popisach na barze dowiaduje się jej chłopak i ojciec, a praca w "Coyote Ugly" staje się przeszkodą w karierze muzycznej...

Uwielbiam ten film za prawdziwość muzycznego świata. Ale też za walkę o marzenia mimo trudności. 



Holly ma wszystko co potrzeba aby zostać gwiazdą. Głos, marzenia jednak dziewczynie z małego miasteczka trudno jest zrobić światową karierę. Nagle nadarza się szansa na dostanie się do prestiżowej szkoły muzycznej na Wschodnim Wybrzeżu. Najlepsi absolwenci mają szansę na wystąpienie w programie muzycznym i zrobienie kariery. Holly musi zmierzyć się z zarozumiała Angelą i silnie walczyć o swoje. Pomaga jej w tym matka, która twierdzi że bycie gwiazdą jest niczym w porównaniu z takimi wartościami jak wiara, rodzina, przyjaźń.

Uwielbiam ten film, oglądałam go dawno temu ale nadal mam go w pamięci i kocham miłością melodyjną. Co ciekawe jest to film na podstawie powieści napisanej przez Britney Spears. A finałowa piosenka jest mega. 



Film opowiada o zwykłej dziewczynie Terri Fletcher. Jej spokojne dotychczas życie zostaje zachwiane w momencie, gdy jej brat ginie w wypadku samochodowym. Wcześniej jednak zapisuje swoją ukochaną siostrę na letni kurs w szkole artystycznej w Los Angeles. Dziewczyna, początkowo jest przytłoczona nowymi sytuacjami i otoczeniem. Jednak po pewnym czasie znajduje oparcie w nowych przyjaciołach, nauczycielu oraz swojej pierwszej prawdziwej miłości.

Uwielbiam ten film od zawsze, szczególnie że gra w nim moja ukochana Hilary Duff. Ale szczególnie podoba mi się w nim to, że mimo trudności warto podążać za marzeniami.



Ali, dziewczyna z małego miasteczka obdarzona wspaniałym głosem, decyduje się na ucieczkę od codziennych trudów i niepewnej przyszłości i podąża za swoimi marzeniami do Los Angeles. Po serii niepowodzeń, Ali natyka się przypadkiem na The Burlesque Lounge, majestatyczny, ale podupadający teatr, wystawiający rewię. Szokujące kostiumy i śmiała choreografia zachwycają Ali. Zdeterminowana i nieugięta dziewczyna dostaje pracę kelnerki od Tess, właścicielki klubu i gwiazdy rewii. Wkrótce potem zaprzyjaźnia się z jedną z tancerek, znajduje wroga w zazdrosnej o jej talent gwiazdce, i zdobywa uczucie Jacka, barmana i muzyka. Dzięki pomocy kierownika sceny i skrywającego swoją tożsamość płciową gospodarza show, Ali pokonuje drogę od baru na scenę. Jej spektakularny głos przywraca The Burlesque Lounge jego dawną świetność, a w międzyczasie pojawia się charyzmatyczny przedsiębiorca z atrakcyjną propozycją...

Nawet nie wiem jak mam wychwalić ten film, ja go po prostu uwielbiam za wszystko.



Męska wersja historii Kopciuszka. Charlie Prince mieszka ze swoim ojczymem Arthurem oraz jego rozpieszczonymi synami Andrew i Lloydem. Pewnego dnia Charlie poznaje Kadee, córkę producenta muzycznego i popularną piosenkarkę. Dziewczyna chciałaby, aby świat usłyszał jej prawdziwą muzykę, a nie tylko przeboje wybierane jej przez wytwórnię. W realizacji tego marzenia pomaga jej Charlie. Dziewczyna zaprasza go na bal, ale jego zaproszenie przejmuje jego ojczym, który chce wykreować swoich synów na gwiazdy. W dotarciu na bal pomagają Charliemu Diego i Martha, które pracują dla jego ojczyma. Chłopakowi udaje się zaśpiewać na balu piosenkę i zatańczyć z Kadee. Opuszczając bal gubi nagrane wcześniej z pomocą Shawna demo. Dziewczyna rozpoczyna poszukiwania autora dema. 

W lekkim tonie, zabawnie ale fajnie opowiedziana historia nie tylko o marzeniach ale o tym by być sobą. A finałowa piosenka jest świetna. 


*opisy i okładki pochodzą z serwisu filmweb.pl

Wszystkie filmy uwielbiam i kocham muzyczną miłością <3
Mam nadzieję, że spodobają wam się moje propozycje. Jeśli znacie jeszcze jakieś filmy w którym bohater/bohaterka dąży do spełnienia marzenia o śpiewaniu - koniecznie dajcie mi znać =]

Miłego oglądania! 

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.