MAŁE CELE - podsumowanie STYCZNIA i plany na LUTY

30 stycznia

Pierwszy miesiąc nowego roku dobiega końca a razem z nim przychodzi czas na podsumowanie celów jakie sobie postawiłam. Chociaż nie było ich dużo, to jednak musiałam się trochę postarać.

Małe cele to przyjemna część życia. Czasami są świetną zabawą, innym razem wkurzają. Ale na sam koniec masz satysfakcję że jednak masz w życiu jakiś cel, nie ważne że mały, ale ważne że tobie sprawia radość.

Kto by pomyślał że jeszcze w grudniu chciałam zrezygnować z małych celów na styczeń. Byłam głupia.


Co u mnie?

- praca, praca, praca, nie miałam ani jednego dnia wolnego, dlatego jestem troszeczkę przemęczona i w lutym mam wolne kilka dni
- rozbierałam 3 choinki! w mieszkaniu, w domku, i w pracy, niezła zabawa tym bardziej że pierwsza mnie pokłuła potwornie, druga wcale a trzecia była sztuczna xD
- moje urodziny były spokojne, imieniny zresztą też
- zapisałam się do dietetyczki
- byłam dwa razy w kinie
- pojechałam na cmentarze
- dwa razy zaszyłam się w kawiarni
- zapisałam się w końcu do lekarzy i do dentysty
- byłam u kuzynki na zaległych urodzinach

Niby spokojny a jednak szalony był ten miesiąc.



MAŁE CELE - podsumowanie STYCZNIA

- nie spisałam wszystkich postanowień noworocznych bo ciągle jakieś mi się pojawiały, a później inne wydawały mi się bez sensu, dlatego mam tylko kilka.

- kupiłam sobie super prezent na urodziny - "Podręczniki do Hogwardu", a co! Od dawna chciałam je mieć a nie miałam kasy ale teraz się udało.

- na cmentarze oczywiście pojechałam, nie mogłabym inaczej.

- przeszłam na dietę, a nawet lepiej - pod okiem dietetyczki, zobaczymy co z tego wyjdzie, bo pani jest szalona i postawiła mi za cel wagę o której w ogóle nie pomyślałam :D

- no niestety czasu sobie nie zorganizowałam, ale mam to na uwadze i może niedługo w końcu się zorganizuję.


MAŁE CELE - plany na LUTY

- zacząć i skończyć czytać jedną książkę, bo mam niedosyt słów, wiem że to dziwnie brzmi ale brakuje mi czytania i pochłaniania zdań.

- wytrwać w diecie, a to będzie nie łatwe w chwilach słabości, wiecie, czekolada :D

- oczyścić facebooka, ze wszystkich polubionych stron które zaśmiecają mi "łola", bo ostatnio FB mnie denerwuje.

- pokasować linki zapisane w ulubionych, bo mam tego za dużo, a i tak nie wchodzę na połowy z nich.

- wywołać zdjęcia, muszę się za to w końcu wziąć!


Tak wygląda plan na luty, najkrótszy miesiąc w roku. Będę musiała się sprężyć :D

Chciałam jeszcze coś o tomiku napisać, ale pomyślałam że znowu zapeszę. Jednak w tym miesiącu udało mi się poprawić 3/4 wierszy, wiec jestem zadowolona. Ogólnie nie jest łatwo mi go teraz redagować, ale staram się jak mogę aby w końcu ruszyć do przodu. Mam nadzieję, że ten rok będzie "tym" by go wydać =]

A jak tam wasze małe cele? =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.