MAŁE CELE - podsumowanie MARCA i plany na KWIECIEŃ

27 marca

Mamy wiosnę i nawet czuć ją w powietrzu - nareszcie. Marzec - brzydki marzec - już się kończy i nadejdzie oczekiwany kwiecień. Nie mogę się odczekać jak wszystko się obudzi. U mnie na działce już kwitną śliczne przebiśniegi. Jeden, ten najmniejszy, już pokazałam na insta.

Temperatura coraz wyższa zachęca do działania. A ja mam dużo pozytywnej energii. Chyba nawet czuć tą moją radość pod zdaniami.


Co u mnie?
- praca, jest fajnie i już się przyzwyczaiłam, jakby nie patrzeć pracuję zaraz 5 miesięcy
- w końcu mam za sobą najgorsze wizyty u dentysty
- byłam w kinie na "kobieta sukcesu", całkiem przyjemny film
- bywałam na działce, trzeba się przygotować na wiosnę

Nie był to jakiś nadzwyczajny miesiąc, dużo się nie działo. Minął nawet w umiarkowanym tempie.


MAŁE CELE - podsumowanie MARCA

- w połowie skupiłam się na pisaniu, jestem systematyczna w pisaniu postów i to chyba popłaca, bo miło widzieć jak wpisy wam pasują, swojej książki nie ruszyłam, nic innego do pisania też nie zaczęłam

- remontu kuchni nie zrobiłam, bo niestety nie pasowało mi to czasowo

- pierwsza selekcja biżu za mną, wyrzuciłam pudełka które były poniszczone, teraz muszę kupić sobie porządną szkatułkę

- książki wystawione i nawet kilka sprzedanych

- skupienie na priorytetach nawet mi wychodzi, szkoda tylko że czasu jest mało, i nie wszystko udało mi się zrobić tak jak zaplanowałam, dlatego rozkładam to na dłużysz czas


MAŁE CELE - plany na KWIECIEŃ

- dalej pisać systematycznie, bo mimo iż czasami miałam "niechęć" to zmuszenie się do pisanie opłaca mi się, coraz bardziej wracam do tego mojego trybu

- czytać, udało mi się w końcu przeczytać książkę, więc mam nadzieję że będę to kontynuować

- robić zdjęcia, bo ostatnio coś zaniedbałam ten zwyczaj i brakuje mi nowości uwiecznionych w kadrach

- zacząć biegać, chociaż postanowiłam o tym jeszcze w styczniu to nie chciałam zapeszać (żeby mi się nie odwidziało) ale jestem do tego przekonana więc w kwietniu zaczynam

- przyszykować rower, i trzeba zacząć jeździć!


To są moje małe cele na nadchodzący miesiąc. Obym wytrwała, ale sądzę iż dam radę bo wiosna wzbudza we mnie tyle pozytywnej energii, że nie idzie tego opisać. Chyba pierwszy raz mam aż tak. Mam nadzieję, że sami wytyczyliście sobie małe cele i planujecie ich realizację. To bardzo fajna sprawa. Powodzenia =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.