Wielkie plany na nowy rok -> 12 miesięcy = 12 celów

28 grudnia

Ten rok zmarnował wszystkim życie. Nie zaprzeczysz że najlepiej będzie jak się skończy. Jednak nowy rok stawia przed nami nowe cele, nowe plany, nowe marzenia do zrealizowania. Czasami jest tak, że realizujemy wszystko co sobie zapiszemy, czasami robimy coś ponad listę, a zdarza się tak że niczego nie wypełnimy. Ja jednak mam trochę poważniejsze cele - przynajmniej jak dla mnie mają one ogromne znaczenie. Dlatego tym razem nie zamierzam rzucać słów na wiatr. Życie mamy tylko jedno - szkoda go marnować. 

Moje cele na nadchodzący rok są nie takie łatwe do zrealizowania. Więc będę musiała się do nich przyłożyć. Każdy wymaga ode mnie czegoś innego. Ale mam nadzieję że podołam wyzwaniu jakie sobie stawiam. 


12 MIESIĘCY  =  12 CELÓW


1. Schudnąć
Cel nie łatwy do zrealizowania ale muszę to zrobić nie dlatego że to moje "widzi mi się" ale dlatego że przez dodatkowe kilogramy podupadło moje zdrowie. Mam złe wyniki badań, czuję się ciągle zmęczona, i częściej boli mnie trzustka a to bardzo zły znak. Więc ten punkt jest chyba najważniejszy. Także... marchewko nadchodzę!

2. Ćwiczenia 
Wraz ze zdrowym odżywianiem muszę wprowadzić ćwiczenia, bo męczę się jak stara baba. Pierw powoli zacznę od ćwiczeń w domu, abym nie padła trupem, a później się rozkręcę. 

3. Jazda na rowerze i rolkach
Ten cel będę realizować jak będzie cieplej, tak od kwietnia. Marzy mi się jeździć na rolkach do tyłu i chcę się tego nauczyć, może jeszcze jakieś slalomy poćwiczę. Chcę się po prostu ruszać bo brakuje mi tej frajdy z czystej jazdy. 

4. Wydać drugą książkę z serii "Wspomnienia"
Na sam koniec roku planuje wydać drugi tomik. Jestem teraz bardziej doświadczona jeśli chodzi o ilość, jakoś, materiały i całą resztę. Mam już prawie złożoną książkę, zajmę się nią w połowie roku. Będę musiała zamówić okładkę, korektę i druk. Będzie super!

5. Poskładać trzecią część "Wspomnienia"
Tak, oficjalnie mogę powiedzieć że będą trzy części. Pierwsza jest już wydana, druga w 2021, a trzecia w 2022. Mam do niej wiersze i teksty dlatego muszę teraz ją złożyć i zobaczyć ile jeszcze brakuje, i w razie co to pisać. Będzie to taka moja mała trylogia, ahhhhhhhh.

6. Dokończyć pierwszą powieść obyczajową
W końcu dokończyć jedną z powieści które ciągle piszę, czas najwyższy aby spełnić to marzenie. Ileż można odkładać pisanie na później? Ten rok musi być rokiem klepania w klawiaturę. 

7. Czytać więcej książek
Pamiętam że kiedyś nałogowo pochłaniałam książki. Ostatnio nie czytam prawie wcale. A brakuje mi tego. Dlatego aby wypełnić ten punkt stawiam sobie jedną książkę na miesiąc. Wiem, marnie, ale muszę się rozkręcić po ostatnich latach czytania jednej książki na pół roku. Wstyd.  

8. Malować i rysować
Wciągnęłam się w malowanie i chciałabym wypuścić moją duszę artystki, niech sobie pofika. Brakuje mi rysowania czy malowania. Kiedyś to było u mnie na porządku dziennym (jak granie na keyboardzie, brakuje mi tego, ale to już stare dzieje). Malowanie mnie relaksuje a to jest bardzo dobre dla zdrowia psychicznego.  

9. Nie ścinać włosów
Dziwny punkt, wiem. Przez pandemię urosły mi włosy prawie do pasa, i powiem szczerze, że dawno nie miałam takich długich. Ostatnie dwa lata ciągle je ścinałam do ramion i teraz gdy tak urosły są po prostu fajne. Korci mnie aby iść do fryzjera, ale robię mały eksperyment - jeszcze przez rok nie ścinać włosów i dopiero na urodziny w 2022r ściąć. To dopiero będzie wyzwanie - i ciekawe czy wytrwam, bo nie zawsze jest łatwo z taką długością.

10. Wywołać zdjęcia
Od kiedy wszystko stało się tak bardzo cyfrowe, to zauważyłam że przestało się wywoływać zdjęcia. Ja nie robię tego od ponad 10 lat - to szok. Przecież dane bardzo łatwo stracić, wystarczy jedno kliknięcie. Dlatego chcę w tym roku postarać się każdego miesiąca wywoływać zdjęcia. Te które warto. Część z nich włożyć w albumy takie tradycyjne a z części stworzyć takie albumy książki. 

11. Spróbować nowych rzeczy
Lubimy to co znamy, mało kto próbuje nowych rzeczy, ja też. A chciałabym odkryć coś nowego, coś ciekawego. Dlatego chciałabym w nadchodzącym roku spróbować 12 nowych rzeczy, takich których jeszcze nie robiłam. Nie ważne czy to małe czy duże, nie ważne z jakiej dziedziny, po prostu mają to być rzeczy których to tej pory nie robiłam. 

12. Znaleźć pracę / rozkręcić coś swojego
Niestety z powietrza się nie utrzymam, a kredyt się nie spłaci. Chciałabym znaleźć jakąś fajną pracę którą będę choć trochę lubiła. A jak nie, to może los sprawi ze mój biznesik się rozrośnie i będę miała coś swojego. Tak czy owak - chcę zacząć zarabiać. 


To są moje najważniejsze cele na najbliższy rok. Chciałabym zmienić swoje życie, sprawić że będzie miało sens i będę z niego zadowolona. Mam nadzieję, że uda mi się spełnić większość, choć liczę że wypełnię wszystkie. Ten rok musi być inny od tego co się kończy, wszyscy tego potrzebujemy. 

Zachęcam do stworzenia własnej listy 12 celów na nadchodzący rok, myślę że pozwoli to oderwać myśli od tej całej pandemicznej katastrofy. Jeśli stworzysz taką listę podziel się nią, będziemy motywować się wzajemnie. 

Ciekawe gdzie ja na to wszystko znajdę czas? Tyle tego jest... ale 12 miesięcy to długo. A cele są ambitne. Damy radę!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.