Kulturalne podsumowanie - WRZESIEŃ

04 października

Wrzesień dawno zlecił i mamy już październik, lecz wróćmy na chwilę do poprzedniego miesiąca. Jak poniżej zobaczycie ten miesiąc był kruchy jeśli chodzi o cokolwiek związanego z kulturką. Ale wspominałam o tym w Małych Celach - wrzesień był jednym wielkim szaleństwem i ogólnie to nie miałam czasu na nic, tym bardziej na filmy i inne rzeczy.


Kulturalne podsumowanie - WRZESIEŃ


MUZYKA

Przewinęło się kilka nowych teledysków których nie zapisuję, bo akurat w danej chwili nie mam na czym. Był teledysk Nicka Jonasa "Find You", była Kelly Clarkson "Love so soft", był też Shawn Hook z Vanessa Hudgens "Reminding me", miło jest usłyszeć jej głos, oraz było kilka innych których nie do końca pamiętam.

Z jednego cieszę się najbardziej, bo przez dwa tygodnie nie mogłam odnaleźć kto śpiewa pewną piosenkę, nawet nie wiedziałam jaką ona nosi nazwę, ale w końcu się udało! Moja perełka - "Walk on water" - 30 seconds to Mars - cudo! No i ciągle chodzi po mnie Zayn i Sia "Dusk till Down".


KSIĄŻKI (skala 1-5)

W tym miesiącu były tylko dwie, które są mini sagą. Obie dostałą 4 gwiazdki.

"Chłopak, który chciał zacząć od nowa" Kirsty Moseley - bardzo mi się podobała, była taka rzeczywista, żadnych cukierków, a zakończenie okazało się całkiem inne niż można sobie wyobrazić.

"Chłopak, który o mnie walczył" Kirsty Moseley - druga część tej u góry, która okazała się troszeczkę przewidywalna, ale tak fajnie szła fabuła że bardzo szybko ją przeczytałam. Miłe zakończenie walki o siebie i o swoje nowe życie.


FILMY (skala 1-6)

1. Sherlock Holmes (4) - można się zdziwić ale nie widziałam wersji filmowej z Robertem Downey Jr., a że leciało w tv to skorzystałam i obejrzałam. Było to całkiem fajne, nawet gra aktorska mi pasowałam, ale myślałam że to będzie jednak lepsze, w sensie całokształtu.

2. Nora Roberts: Ciemna strona księżyca (4) - jak na zekranizowanie powieści z jako tako niskim budżetem to film całkiem dobry. Ciekawie poprowadzili wątki, i ogólnie na koniec jest zaskoczenie bo okazuje się że niby wiesz kto jest sprawcą, a tu taki psikus i wychodzi że kto inny.

3. Pasażerowie (5) - to było świetne, chodzi mi o całokształt, fabuła, gra aktorska, ekranizacja, reżyseria, i ogólnie pokazanie ludzkiej natury. Myślałam że to taki tam sobie filmik o ludziach w kosmosie, ale mocno się zdziwiłam, bo okazał się naprawdę niesamowity. A zakończenie "AH", aż się wzruszyłam. Polecam.

Oraz to co widziałam któryś raz:
Praktykant (5) ten film jest taki "milusi" że jak leci to go włączę i robię swoje. Transformers Zemsta upadłych (5) moja miłość do robotów zostanie na zawsze. Od królowej do sklepowej (4) młodzieżówka która jest taka sobie ale z nudów można włączyć skoro leci w tv. Ghost in the shell (4) obejrzałam raz jeszcze z siostrą, nadal uważam że to dobry film ale nie wybitny. Narzeczony mimo woli (4) ah - wystarczy tyle na ten temat, Po prostu być (6) ten film to chyba najlepsze co mogli nakręcić na młodzieży.


To tyle, jak widzicie nie jest tego dużo bo jak już wspomniałam, wrzesień to było istne szaleństwo, i totalny brak czasu na cokolwiek. A jak u was? =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.