Wierzchowcem wokół świata - kawałek moich snów

28 stycznia

Miliony światełek kołyszące się na lince targanej przez wiatr, migocą w blasku nocy. Tak jak gwiazdy 
wysoko oświetlają niebo, tak one czynią to z tym miejscem. Powodują euforie emocji, które zalewają mnie jak ocean zalewa piaszczyste plaże u brzegu Kalifornii.

Blaskiem różnobarwnych kolorów oświetlają ścieżkę która wiedzie mnie do zaczarowanego miejsca. Idę tą drogą wprost do karuzeli z bajki. Wchodzę po stopniach, siadam na rumaka i zaczynam pędzić. Świat wiruje mieniąc się - rozpływając z każdym kolejnym obrotem.

Melodia zaczarowanej bajki sprawia, że czuję się jakbym miała pięć lat. Niewidzialna siła zakrzywia czasoprzestrzeń i na nowo cieszę się jak dziecko. Radość przepełnia me serduszko, uśmiech nie schodzi z mojej małej buźki. Siedząc na tym małym koniku, czuję że obracam się wokół całego świata.

Trwaj chwilo, działaj na zmysły, spraw by te momenty zostały zapisane w pamięci. Ponieważ wiem, że zaraz się skończysz, a cała ta bajka pryśnie jak karoca z dyni. Otworzę oczy i na półce zobaczę tylko pozytywkę której właśnie skończyła się melodia.




To niewiarygodne, że to moje "zagubione myśli" (tak nazwałam te moje przemyślenia), mają już kilkanaście lat. =]

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.