Zaakceptuj... to co masz

12 listopada

Nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli. Niekiedy życie pokazuje nam, że przeznaczone jest nam coś innego. Niektórzy potrafią to dostrzec i zaakceptować, przez co realizują się w czymś innym, inni zaś nie potrafią zmienić drogi, próbują na siłę i są nieszczęśliwi.

Ale są i takie przypadki, że człowiek próbuje choć mu nie idzie. Próbuje i próbuje, i kiedy już ma się poddać - to mu się udaje. Takim przypadkiem ja chciałabym być. Jestem na razie w połowie drogi do tego co chcę osiągnąć. Wiem, że mogłabym szybciej ale wiele kłód rzucanych mi pod nogi - spowalnia mnie, więc idę pomału do przodu pokonując przeszkody. 

Uwielbiam ludzi którzy mimo iż próbowali i im się nie udało, to odnaleźli się w czymś innym. To zdumiewające jak ktoś poświęca czemuś całe życie i nagle zmienia kierunek bo tamto już tym nie jest. I nie żałuje. To jest piękne. I każdy powinien tak robić.

Marzenia podobno nie są do zrealizowania, realizuje się tylko cele i plany. Marzenia to czysta iluzja w którą wierzymy aby zmusić się do działania i wypełnienia ich wszystkich. Mam wrażenie, że to jest prawda, bo ile jest marzeń które się nie spełniają, a ile celów i planów które potrafimy realizować tylko dlatego że robimy z nich właśnie cele - je łatwiej wypełnić po prostu.

Kim bym była gdybym nie dokonała wyborów jakie dokonałam? Kim bym się stała kiedy poszłabym w inną stronę? Kim bym była gdybym zawalczyła, albo odpuściła? Odpowiedź: Nie ważne kim. Bo czy tylko to się liczy - "co by było gdyby"? Czy może lepiej skoncentrować się na teraźniejszości i skupić na przyszłości? Przeszłość jest nieodwracalna więc po co w ogóle się nią przejmować?

Najlepszą rzeczą którą każdy może zrobić dla siebie to pamiętać a nie wspominać. Pamiętajmy o tym co było ale nie wspominajmy za każdym razem kiedy myślimy, że mogliśmy zrobić lepiej. Może i mogliśmy ale nie zrobiliśmy i jesteśmy "tu i teraz", i to jest najważniejsze.

Kim bym była gdybym mogła być kim zechcę? Piosenkarką, weterynarzem, agentem, detektywem, aktorką, astronomem. Podążyłabym inną drogą ale kto wie czy lepszą? Za dużo rozmyślamy, za dużo jest "co by było gdyby" a za mało radości z tego co się ma. I powiedzenie naszych mam "inni mają gorzej" nie jest tylko rzuceniem słów na wiatr - jest prawdą. 

Ktoś może nie ma dachu nad głową, a ty masz. Ktoś nie ma ręki a ty masz. Ktoś umiera a ty masz czas. 

Brutalna prawda jest lepsza od słodkiego kłamstwa. Prawda otwiera oczy, kłamstwo tylko je mydli. A ty kim jesteś aby nie zauważyć że jesteś szczęściarzem? Spójrz w lustro. Przyjrzyj się... a teraz uśmiechnij.

Przeszłość to tylko przeszłość, teraźniejszość jest tu i teraz a przyszłość jest na wagę złota. Masz cele, plany, marzenia, masz czas je spełnić. I co z tego że coś się nie udało. Że wszystko jest przeciwko tobie. Że marzysz o czymś innym. Ale pytanie brzmi: czy robisz cokolwiek aby to marzenie spełnić? Czy starasz się ze wszystkich sił aby zrealizować plany? Czy tylko lecisz po łebkach? Pamiętasz - brutalna prawda. Nic nie robisz. 

A gdyby tak, w pewnym momencie, usiąść i zastanowić się dlaczego coś się nie udało, dlaczego płaczę z powodu niepowodzeń? Ja już nie żałuję że moje plany bycia piosenkarką się nie spełniły bo wiem że bym nie dała sobie rady. Nie zostałam weterynarzem bo okazuje się że nie mam tak twardego serca i każdy zwierzak mnie rozczula. Czy bym była dobra gdybym nie potrafiła pomóc, zrobić operację, uśpić? Nie! - bym się załamała. Mogłabym wymieniać tak każdy zawód w jakim chciałam pracować i znalazłabym ten jeden minus który sprawił, że teraz po latach jestem wdzięczna sobie że w to nie poszłam. Chociaż wtedy wydawało mi się to całym światem. Cieszę się, chociaż tobie może wydawać się to głupie.

Zrób analizę swojej przeszłości. Po raz ostatni. Uświadom sobie że życie jest twoim wyborem. To że mi się nie udało spełnić w tych zawodach nie znaczy że nie mam innych planów czy marzeń. Mam pewne marzenia które spełnię prędzej czy później, ale to zrobię. To marzenie jest ze mną tak długo, tak bardzo daje o sobie znać, że wiem iż mnie nie opuści. Daje mi tylko czas abym do niego dorosła. Bo ja się nie poddałam, ja zaakceptowałam.

A teraz wróćmy do Ciebie. Kim jesteś? Kim się stałaś? A co możesz jeszcze osiągnąć? Nie patrz w przeszłość, myśl tylko o przyszłości. Uświadom sobie czego chcesz. Jaka jesteś. I zrób pierwszy krok. Nie patrz na innych, spójrz tylko na siebie. Jesteś idealna bo sama podjęłaś taką decyzję. A jeśli jeszcze czekasz na coś co może się nigdy nie przydarzyć, to otwórz oczy. Życie nie jest kolorowe, życie jest czarno-białe, tylko dzięki tobie staje się kolorowe, bo Ty sama wybierasz sobie kolory w jakich chcesz żyć. 

Każdy powinien docenić to kim jest, kim się stał i co może jeszcze osiągnąć. Każdy powinien przestać się oglądać na innych, zacząć doceniać do co ma, zaakceptować swoje życie i zacząć kolorować je po swojemu.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.